2 sierpnia 2011
Odpady z lotniska: NFOŚ dołoży 9,6 mln zł
Jest też trochę gorsza wiadomość: ich usuwanie zakończy się nie - jak zapowiadano jeszcze w marcu - w tym, a w połowie przyszłego roku.
W dwóch schronohangarach według ostatnich szacunków znajduje się 2,2 tys. ton chemicznych odpadów pochodzących m.in. z przemysłu lakierniczego. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Nie do końca tego, a do połowy przyszłego roku potrwa usuwanie toksycznych odpadów z dwóch schronohangarów na pilskim lotnisku. W ubiegłym tygodniu w Warszawie została podpisana trójstronna umowa między Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gorzowskim oddziałem Agencji Mienia Wojskowego (administrator lotniska) i Urzędem Miasta Piły. Na jego mocy Fundusz wyłoży na likwidację nielegalnego składowiska odpadów 9,6 mln zł. Koszt całego przedsięwzięcia został oszacowany na 12 mln zł. Pozostałą kwotę prawdopodobnie wyłoży Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Wykonawcą umowy będzie gorzowski oddział Agencji Mienia Wojskowego.
Skąd przeciągnięcie zapowiadanego wcześniej terminu o pół roku? - Procedura unieszkodliwienia nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych wymaga wyłonienia w drodze przetargu specjalistycznej firmy, która rozpozna środki chemiczne i wybierze sposób ich utylizacji - mówi zastępca prezydenta Piły Krzysztof Szewc. - W pozostałym zakresie finansowym jesteśmy w kontakcie z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Prowadzimy zaawansowane rozmowy i należy spodziewać się podpisania umowy.
Przypomnijmy: do odkrycia, że w dwóch schronohangarach na lotnisku znajdują się nielegalnie składowane odpady, doszło przypadkiem w kwietniu ubiegłego roku. Mężczyzna, który przechodził w pobliżu, poczuł się źle, a swoje samopoczucie powiązał z unoszącym się w powietrzu silnym zapachem chemikaliów.
Hangary wynajął dziś ponadsześćdziesięcioletni Marian M., mieszkaniec Poznania, który okazał się jedynie „słupem”, który zarejestrował działalność gospodarczą, a za którym faktycznie stały osoby trzecie. Szybko okazało się, że jest niewypłacalny. W czerwcu ubiegłego roku odpady z pilskiego lotniska Główny Inspektor Ochrony Środowiska wpisał na listę bomb ekologicznych. Wtedy też ustalono, że wykonawcą będzie Agencja Mienia Wojskowego. Stosowne porozumienie zostało podpisane w marcu tego roku. Wtedy mówiło się, że odpady znikną do końca tego roku.
Co znajduje się w hangarach? Tego dokładnie nie wiadomo. W próbkach pobranych przez inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przy wejściach do budowli, znajdowały się rozpuszczalniki (ksylen, toluen, aceton, etanol, metanol) i odczynniki chemiczne. Spora część przeterminowanych chemikaliów znajduje się w oryginalnych opakowaniach. To, co znajduje się głębiej, da się sprawdzić jedynie przy opróżnianiu hangarów.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.