23 sierpnia 2011
Nowa Prawica zaczęła kampanię od wizyty lidera
- Ludzie nie tyle wierzą w nas, ile mają dość „bandy czworga” - mówił Janusz Korwin-Mikke, lider Nowej Prawicy.
W czasie spotkania z Januszem Korwinem-Mikke średnia wieku wyborców znacznie odbiegała w dół w porównaniu z podobnymi spotkaniami innych partii. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Nowa Prawica nie zdradza jeszcze całości swojej listy. Na razie pewne są trzy pierwsze nazwiska. Z pierwszej pozycji wystartuje - o czym już czytaliście w Życiu - Krzysztof Janczak, były reprezentant Polski w siatkówce, olimpijczyk z Atlanty, były kapitan bydgoskiej Delecty, a obecnie trener Piecobiogazu z Murowanej Gośliny. Numerem dwa został Michał Włodarczyk, przedsiębiorca z Dusznik (powiat Szamotulski), a trzecią pozycję zajął pilanin Krzysztof Lewandowski, z zawodu doradca finansowy. Pełną listę mamy poznać w poniedziałek. Nowa Prawica nie wystawi w okręgu pilskim kandydata do Senatu. - Padła taka propozycja, jednak nie była to osoba bezpośrednio od nas, dlatego zdecydowaliśmy, że nie wystawimy kandydata w tym okręgu - powiedział koordynator okręgowy partii, Piotr Wawrzyniak. - Wystawiamy za to kandydatkę do Senatu w południowej części dawnego okręgu pilskiego.
W tej chwili lista kandydatów do Sejmu liczy 10 pozycji, nie jest jednak jeszcze zamknięta.
Na jaki wynik w wyborach do Sejmu liczy Nowa Prawica? - W okręgu pilskim nie jesteśmy aż takimi optymistami - mówi Piotr Wawrzyniak. - Wynik w Pile zawsze jest trochę słabszy niż wynik krajowy. W kraju chcemy zdobyć około dziesięciu procent, więc w Pile pewnie będzie to trochę mniej, ale będę mile zaskoczony, jeżeli również dojdzie do dziesięciu procent.
Kampania wyborcza w wykonaniu Nowej Prawicy ma operać się przede wszystkim na bezpośrednich spotkaniach z wyborcami. Pierwszym z nich było wczorajsze spotkanie z Januszem Korwinem-Mikke. - Celem naszej kampanii jest to, żeby ludzie zmienili nastawienie do świata i zagłosowali na nas z przekonaniem, a nie żeby ludzi oszukać, bo to się bardzo źle kończy - powiedział lider NP. - W tej chwili najlepszy sondaż Homo Homini daje nam 7,6%, ale wierzę, że będzie dwa razy tyle. Ludzie nie tyle wierzą w nas, ile mają dość „bandy czworga”. W tej chwili coraz wyraźniejsze jest nastawienie „na każdego, byle nie na bandę czworga”.
Jak rolę Nowej Prawicy w parlamencie widzi jej lider? - Wszystko, czego chcemy, sprowadza się do jednej reguły prawa rzymskiego: „chcącemu nie dzieje się krzywda”. Naszym celem jest zmiana ustaw, a nie zajmowanie posad. Oczywiście możemy zająć posady przewodniczących komisji sejmowych, natomiast nie będziemy szli do władzy wykonawczej, bo chcemy ją kontrolować i chcemy zmieniać ustawy. To jest dla nas najważniejsze.
Ewentualna powyborcza koalicja? - Możemy popierać rząd nie wchodząc do niego. Oczywiście w zamian za pewne ustawy - mówi Janusz Korwin-Mikke. - Myślę, że pan Donald Tusk, który jest pod naciskiem swojego lobby, pójdzie do swojej partii i powie: „ten cholerny Korwin-Mikke powiedział, że nas poprze pod warunkiem, że zlikwidujemy podatki dochodowe”, ale sam w duchu będzie się z tego cieszył. Część jego partii będzie wyła z oburzenia, ale zrozumieją, że jak nie, to pójdziemy do PiS-u z tą samą propozycją. Tak samo może powiedzieć oczywiście pan Kaczyński.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.