18 października 2011
Składowisko z lotniska ma zniknąć do końca kwietnia
Jutro w Urzędzie Miasta podpisanie umowy na utylizację składowiska niebezpiecznych odpadów z lotniska. Wygrał bydgoski Robac. To, ile zainkasuje zależy od tego co znajdzie. Na liście 140 rodzajów odpadów…
Tuż po odkryciu nielegalnego składowiska odpadów, dostępu do niego bronił stacjonujący na lotnisku całą dobę patrol policji. Wkrótce jednak zniknął, a schronohangary zostały otoczone taśmami i tablicami ostrzegawczymi. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Półtoraroczna epopeja pt. „składowisko niebezpiecznych odpadów na lotnisku” powoli zmierza do końca. Jutro w Urzędzie Miasta zostanie podpisane trójstronne porozumienie między Gminą Piła, Agencją Mienia Wojskowego i bydgoską firmą Robac, specjalizującą się w utylizacji niebezpiecznych odpadów.
Zgodnie ze specyfikacją przetargową usuwanie składowiska niebezpiecznych odpadów z dwóch schronohangarów ma zakończyć się najpóźniej 30 kwietnia przyszłego roku - dwa lata po jego odkryciu.
Oprócz zwycięzcy, w przetargu wzięło udział siedem konsorcjów (w tym z pilskim Altvaterem jako liderem) oraz radomska SITA.
Trudno oszacować ostateczną kwotę, jaką AMW zapłaci Robacowi za utylizację zawartości składowiska - będzie ona zależna od tego, ile faktycznie niebezpiecznych odpadów znajduje się w dwóch schronohangarach i jaki mają skład. Ostatnie szacunki mówią, że może być ich nawet 2,9 tys. ton. Gorzowski oddział AMW, który prowadził przetarg, oszacował wartość zamówienia na kwotę między 9 i 11 mln zł, ale dopuszcza możliwość udzielenia zamówienia dodatkowego, jeżeli takie okaże się konieczne do całkowitego oczyszczenia budynków i terenu. Dla uczestników przetargu wiążące były kwoty jednostkowe za usunięcie tony konkretnego rodzaju odpadów. Szacunkowa lista gatunków tego, co może znajdować się w środku, liczy aż 140 pozycji - od drewna, odpadów tkanin i tworzyw sztucznych, przez materiały szlifierskie, oleje silnikowe, i przekładniowe, po odpady z usuwania farb i lakierów, kleje i kwasy trawiące.
Przypomnijmy: do odkrycia, że w dwóch schronohangarach na lotnisku znajdują się nielegalnie składowane odpady, doszło przypadkiem w kwietniu ubiegłego roku. Mężczyzna, który przechodził w pobliżu, poczuł się źle, a swoje samopoczucie powiązał z unoszącym się w powietrzu silnym zapachem chemikaliów.
Hangary wynajął ponadsześćdziesięcioletni dziś Marian M., mieszkaniec Poznania. Okazał się jednak jedynie „słupem”, który zarejestrował działalność gospodarczą, a za którym faktycznie stały osoby trzecie. Szybko okazało się, że jest niewypłacalny. W czerwcu ubiegłego roku odpady z pilskiego lotniska Główny Inspektor Ochrony Środowiska wpisał na listę bomb ekologicznych. Wtedy też ustalono, że wykonawcą będzie Agencja Mienia Wojskowego. Stosowne porozumienie zostało podpisane w marcu tego roku. Wtedy mówiło się, że odpady znikną do końca tego roku. Pod koniec lipca w Warszawie zostało podpisana umowa między AMW, Gminą Piła i Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, na mocy której ten ostatni do utylizacji zawartości składowiska ma dołożyć 9,6 mln zł.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
SKUP I SPRZEDAŻ GIER PS2 PS3 XBOX PSP
WYMIANY GIER:PS2-10ZŁ PS3, XBOX, PSP-15ZŁ
CO...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.