Ponad 700 tys. złotych ma kosztować nowy, kompleksowy system zarządzania miastem - ma być szybciej i skuteczniej. W Urzędzie trzeba jednak zadbać także o podstawy informatyzacji, bo są biura, w których nie ma jeszcze komputera…
Do tej pory podstawowym narzędziem umożliwiającym przenoszenie danych w Urzędzie Miasta jest pendrive. W przyszłym roku ma się to zmienić. Fot. Christian Kitazume/sxc.hu
Reklama
Zamiast kilku godzin lub dni, ma być chwila. Urząd Miasta czeka e-rewolucja, która ma pozwolić na dużo sprawniejsze zarządzanie wszystkim, co dzieje się wewnątrz. Dziś mija termin składania ofert w przetargu na dostawę zintegrowanego systemu wspierającego zarządzanie miastem. To niebagatelny kontrakt. W dwóch poprzednich przetargach cena proponowana przez oferentów znacznie przewyższyła kwotę, którą urząd zamierzał przeznaczyć na inwestycję. W ostatnim padła propozycja wdrożenia systemu za 984 tys. zł. Środki zaplanowane przez ratusz były o prawie 250 tys. zł mniejsze.
- Kiedy niecały rok temu zaczęliśmy pracę w Urzędzie Miasta, zaczęliśmy poszukiwać śladów informatyzacji - tak zastępca prezndenta Piły Krzysztof Szewc komentuje sytuację zastaną w urzędzie jesienią ubiegłego roku. - Tak trzeba to nazwać, a - co więcej - trudno było nam je odnaleźć. Wyposażenie w sprzęt komputerowy było słabe. O oprogramowaniu dziedzinowym nie ma co wspominać, bo na przykład Wydział Finansów pracuje na programie, który w ubiegłym wieku został już prawie wyeliminowany i nie pracują na nim inne jednostki. To był pewien szok. Aby przekazać informację między wydziałami, w jednym wydziale trzeba było nagrać plik na dyskietkę czy pendrive'a i fizycznie przenieść do drugiego wydziału. Nie było żadnej możliwości przesyłania danych, a w urzędzie wykorzystujemy olbrzymie zbiory informacji. Wszystko było archiwizowane na papierze i żeby z tych danych korzystać, trzeba było niesamowitych ilości czasu, żeby to wszystko odnaleźć.
Zintegrowany system wspierający zarządzanie miastem ma mieć budowę modułową. Urząd chce zebrać w jednym miejscu obsługę niemal wszystkich procedur: od wewnętrzych (kadry i płace, kasy, obieg dokumentów, księgowość, komunikacja z jednostkam podległymi, ewidencja środków trwałych) przez te istotne dla planowania strategicznego (wieloletnia prognoza finansowa, planowanie i wydatki budżetowe) po obsługę ludności i usługi dla ludności (podatki od nieruchomości, leśny, rolny, od środków transportowych, dodatki czynszowe, zezwolenia na sprzedaż alkoholu, ewidencja osób, ewidencja wyborcza, ewidencja nieruchomości czy straż miejska). - Wiele z tych rzeczy w tej chwili jest robionych „na piechotę” - mówi zastępca prezydenta.
- Wprowadzamy ten system, aby mieszkańcy mogli wiele rzeczy załatwiać drogą elektroniczną - tłumaczy Krzysztof Szewc. - Drugi element, który niewątpliwie musi się poprawić, to szybkość obsługi. Z naszego punktu widzenia musi się poprawić dostęp do informacji i zarządzanie nimi. Nie może być tak, żeby podległe jednostki nie mogły z tego systemu korzystać. Nie mogą też mijać dwa tygodnie, zanim odszuka się jakieś dane. Zbiory informacji ze wszystkich dziedzin muszą być dostępne bezpośrednio, aby móc podejmować prawidłowe decyzje dotyczące miasta.
Informatyzacja Urządu Miasta to jednak nie tylko centralny system za kilkaset tysięcy złotych, ale również absolutne podstawy: w tej chwili w pilskim magistracie nadal są biura, w których nie ma ani jednego komputera. We wrześniu urząd wydał ponad 33 tys. zł (netto) na zakup jedenastu zestawów komputerowych i trzech drukarek (zwycięzca przetargu: Axjomat z Poznania). Za kolejnych 235 tys. zł zostanie wyposażona nowa serwerownia (zrobi to wrocławska firma Unit4 Teta).
Na tym etapie urząd nie przewiduje jeszcze wprowadzenia Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej. - System ma budowę modułową - tłumaczy Krzysztof Szewc. - Dopóki nie będzie rozbudowany na tyle, żeby możliwe było wprowadzenie ePUAP-u, takiej funkcjonalności nie będzie. Ale w pewnej perspektywie czasowej na pewno tak się stanie.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.