Jednak nie przez sprzedaż, a wieloletnią dzierżawę. Stare domki kempingowe ma zastąpić nowoczesna baza noclegowa. Dostęp do jeziora dla wszystkich pozostanie bezpłatny i nieograniczony.
Dostęp do kąpieliska na Płotkach pozostanie bezpłatny i nieograniczony. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
W przyszłym roku ośrodek wypoczynkowy na Płotkach czekają wielkie zmiany. Dariusz Kubicki, który stanowisko dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji objął stanowisko na początku tego roku, od początku zapowiadał, że infrastruktura ośrodka dożywa swoich lat i konieczne są tam nowe inwestycje. - Intensywnie pracujemy nad różnymi koncepcjami zagospodarowania tego obiektu - mówi. - Idziemy w kierunku prywatyzacji, ale nie będzie to sprzedaż, tylko dzierżawa.
W tej chwili domków kempingowych na Płotkach jest 69. - Mamy przyzwoitą plażę i nieźle zagospodarowane jezioro - mówi dyrektor MOSiR. - Chciałbym, żeby Płotki były nowoczesnym ośrodkiem wypoczynkowym, a żaden z domków nie przystaje już do takiego obrazu. Nie jest tajemnicą, że dożywają one swoich dni. Mają już po trzydzieści lat, nie są ogrzewane, często pokryte eternitem, często zaniedbane. Ośrodek powinien mieć fajne zaplecze nie tylko hotelowe, ale - docelowo - również gastronomiczne. Budki, które tam są, również nie przyciągają wizualnie, a i oferta gastronomiczna chyba nie jest zbyt zachęcająca. To trzeba będzie poprawić w drugim planie.
Domki kempingowe na Płotkach są wynajmowane nie tylko w sezonie letnim. Około połowa z nich ma całorocznych dzierżawców. Koszt nie jest wysoki. Ceny w zależności od wielkości domku wahają się od 1,5 do 1,8 tys. zł za rok.
Na razie nie wiadomo jeszcze jaką formę będzie miała nowa baza noclegowa na Płotkach. Nie wiadomo też jeszcze kto będzie inwestował w ośrodku. Może to zrobić miasto, które wyłoży pieniądze na budowę nowej infrastruktury i gotowy obiekt wydzierżawi zewnętrznej firmie, naliczając jej stosownie wysoki czynsz. Gmina może także poszukać inwestora, który wyłoży pieniądze na budowę bazy noclegowej w zamian za stosunkowo długi okres dzierżawy. Dyrektor MOSiR nie chciał rozmawiać na ten temat. - Mam nadzieję, że okaże się to w krótkim czasie, być może nawet do końca roku.
Na tę chwilę jedno jest pewne: dostęp do jeziora pozostanie nieograniczony i nadal będzie bezpłatny. Ceny bazy noclegowej również mają pozostać niewygórowane. - Nie chodzi nam o to, żeby zarabiać na tym obiekcie ogromne pieniądze - zapewnia Dariusz Kubicki. - Chodzi nam o to, żeby nie ponosić zbędnych kosztów, żeby mieszkańcy miasta byli zadowoleni z naszej oferty i żeby wizualnie ten obiekt przystawał do dwudziestego pierwszego wieku.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.