Da się przejechać pod Mostem Chrobrego - w „wannie”, albo po… kładce powieszonej nad wodą. Asfalt zamiast kostki na co najmniej jednej ścieżce i nowe stojaki. Miasto studiuje możliwość wprowadzenia systemu wypożyczalni rowerów.
Pilanie rowerami jeżdżą coraz chętniej. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Dobra wiadomość dla rowerzystów i rolkarzy. Urząd Miasta, w którym przed niespełna rokiem zapadła decyzja o tym, że nowe ścieżki rowerowe będą budowane wyłącznie z kostki bezfazowej, po raz kolejny zmienia stanowisko w tej sprawie. Co najmniej jedna zaplanowana na przyszły rok ścieżka zamiast betonowej kostki zostanie pokryta asfaltem. Powód? jak tłumaczy prezydent Piotr Głowski, zadziałał wolny rynek i spadły ceny. - Do tej pory mieliśmy jednego wykonawcę i nawierzchnia asfaltowa była dużo droższa niż kostka betonowa. Chociaż kostka niefazowana to nic złego, używa się jej w całej Europie. W Pile przy mniejszych projektach będziemy ją nadal wykorzystywać, bo tak robi się wszędzie.
Asfaltowa droga rowerowa powstanie wzdłuż Gwdy - od Mostów Królewskich do kładki przy Młynie. - Wymyśliliśmy sobie także trasę rowerową, którą nazwaliśmy „Ringiem Śródmiejskim” - mówi Jolanta Sobieszczyk, dyrektor Wydziału Rozwoju i Funduszy Europejskich w Urzedzie Miasta. - Trasa zaczynałaby się przy dworcu kolejowym. Turysta, który przyjeżdża do Piły z rowerem może pojechać wzdłuż ulicy Zygmunta Starego, a stamtąd - Bulwarami Châtellerault - do Wyspy. W drodze powrotnej z Bulwarów mógłby skręcić do centrum, albo wrócić przez Plac Staszica na dworzec.
Na Bulwarach Châtellerault nadal można spotkać sytuacje, które trudno nawet nazwać błędem. Fot. Marcin Maziarz
W marcu Urząd Miasta zapowiadał m.in. przebudowy kilku dróg rowerowych w Śródmieściu. - W tym roku nie zrealizowaliśmy wszystkiego, co zamierzaliśmy zrobić - przyznaje prezydent. - Niektóre inwestycje, jak właśnie ta między Wyspą i mostem albo Bulwary Châtellerault, przy których prace chcieliśmy rozpocząć pod koniec roku, są niezwykle skomplikowane pod względem uzgodnień. Projekt musimy uzgodnić z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej, z zarządcami dróg, które musimy przeciąć, a są to drogi krajowe, wojewódzkie i powiatowe. Uzgodnień jest taka masa, że nawet uwzględniając najkrótszy możliwy czas, jest to proces wielomiesięczny, i to jedyny powód przesunięcia tych prac w czasie.
Istniejące już drogi rowerowe na dwóch brzegach Gwdy dla rowerzystów mają jedną wielką wadę: nie da się przejechać pod Mostem Chrobrego (przy Hotelu Gromada). Żeby przedostać się na drugą stronę, trzeba zsiąść z roweru, wnieść go na górę i przeprowadzić przez jezdnię. Niby niewiele, ale utrudnia codzienne życie. I tu kolejna nowość: w modernizacji dróg rowerowych na Bulwarach Châtellerault zostały uwzględnione rozwiązania, które pozwolą przejechać pod mostem. Za nisko i trudno nawet przejść? Na brzegu po stronie Młyna problem ma zostać rozwiązany przez budowę „wanny” poniżej obecnego poziomu terenu, natomiast po stronie hotelu rozwiązanie ma być jeszcze bardziej niecodzienne. - Myślimy o zawieszeniu pod mostem specjalnej konstrukcji, po której rowerzysta mógłby przejechać dookoła filara - mówi Jolanta Sobieszczyk. - Oczywiście wiąże się to z uwarunkowaniami zewnętrznymi. Zimą, kiedy jest śnieg i kra na rzece, być może będzie konieczność demontowania tego elementu. Być może okaże się, że nie uda się osiągnąc minimalnej skrajni wymaganej dla ruchu rowerowego i z roweru trzeba będzie zsiąść, by przeprowadzić go pod mostem. Ale nie będzie już konieczności wnoszenia roweru na górę i przechodzenia przez ruchliwą Aleję Jana Pawła II.
Może zdarzyć się także, że stan wody w Gwdzie będzie na tyle wysoki, że przejście przez kładkę będzie niemożliwe. Wówczas będzie ona zamykana.
W przyszłym roku w mieście ma się pojawić zdecydowanie więcej stojaków w kształcie pałąka, do których można przypiąć nie tylko koła, ale także ramę roweru. Fot. Marcin Maziarz
W przyszłym roku na terenie Piły zaczną pojawiać się także nowe stojaki dla rowerów. Większość z nich będzie miało formę „pałąka”, do którego będzie można przypiąć nie tylko koła, ale także ramę. Tam, gdzie rowerów jest dużo, a powierzchnia, którą można przeznaczyć na parking dla nich - ograniczona, pojawią się jednak niespecjalnie lubiane przez rowerzystów „wyrwikółka”, które wymagają mniejszej przestrzeni. - Tam gdzie się da postawić „pałąk”, będziemy stawiać „pałąk”, ale tam gdzie miały on przeszkodzić w innych przedsięwzięciach, trzeba też zrozumieć, że nie jest to złośliwość ani głupota urzędnika, ale istnieją inne powody - na przykład utrudniona ewakuacja i związany z tym brak zgody straży pożarnej.
Propozycje lokalizacji nowych stojaków złożył Kamil Bocian prowadzący bloga Rowerowa Piła »- Propozycje lokalizacji weryfikujemy - mówi Piotr Głowski. - Inwestycję podzielimy na dwa lub trzy etapy rozłożone w latach. Na początek stojaki będą pojawiać się tam, gdzie jest największy ruch i największe prawdopodobieństwo ich wykorzystania. Na przygotowanie dokumentacji, by rozpocząć proces zamówienia, potrzebujemy kilku tygodni.
Rower - także w chłodniejszych porach roku - jest popularnym środkiem dojazdu do pracy. Pracodawcy coraz chętniej inwestują w stojaki dla rowerów pracowników. Fot. Marcin Maziarz
To być może nie koniec zmian dla pilskich rowerzystów. Miejscy urzędnicy sondują możliwość stworzenia systemu publicznych wypożyczalni rowerów. Na początku grudnia spotkają się z przedstawicielami wrocławskiej firmy M-Bike, która w stolicy Dolnego Śląska stworzyła „Wrocławski Rower Miejski” - system bezobsługowych wypożyczalni rowerów. - Myślę, że w przyszłości będziemy chcieli skorzystać z ich doświadczeń - wyjaśnia prezydent. - Chcemy sprawdzić jak to wygląda finansowo, bo każde z miast musi przekazać trochę środków nie tylko na inwestycję, ale i na utrzymanie systemu.
We wrocławskim systemie wypożyczenie roweru w jednym z 35. punktów jest bezpłatne przez pierwszych 20 minut. Jeżeli użytkownik zwróci rower przed upływem tego czasu - nie zapłaci ani grosza. To sprzyja pokonywaniu stosunkowo krótkich dystansów np. z biura do urzędu. - Mój dzisiejszy pogląd jest taki, że z punktu widzenia miasta to racjonalnie wydane pieniądze - mówi Piotr Głowski. - Oznacza to mniejszy ruch na ulicach, bo przenosimy środek ciężkości na pieszych i rowerzystów, mniejszą liczbę wypadków, mniejsze środki na inwestycje drogowe i kolejne parkingi w środku miasta. Na pewno będziemy o tym myśleli, podobnie zresztą, jak o specjalnej linii autobusowej, która jeździłaby tylko po centrum.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Klub Malucha CIUCIUBABKA, ul.Konopnickiej 15.To magiczne miejsce,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.