Zamiast pieska, o którego błaga dziecko, pod choinkę lepiej kupić pluszaka i smycz, a potem przez kilka tygodni codziennie o szóstej rano wychodzić na spacer. Być może uchronisz niewinnego zwierzaka przed schroniskiem.
Słodki szczeniak to zobowiązanie - najczęściej - na kilkanaście lat. W czasie pisania listu do Gwiazdora mało kto o tym myśli. Fot. Dimitri Castrique/sxc
Reklama
„Mamo, tato, chcę pieska od Gwiazdora!” - to zdanie niczym mantra jeszcze przed trzy tygodnie będzie powtarzane w wielu - nie tylko pilskich - domach. Ugiąć się i kupić wymarzonego pieska, kotka, czy nawet chomika? To, że żywy zwierzak to kiepski prezent, co roku widać w schroniskach. Po każdych świętach przybywa w nich takich właśnie prezentów: małych, wyproszonych, merdających ogonami i niewiele rozumiejących z tego, że nagle ciepłe domy musiały zamienić na ciasny, betonowy, współdzielony z innymi „lokatorami” kojec, w którym temperatura jest dokładnie taka sama jak na dworze - czasem dwadzieścia stopni poniżej zera.
- Jeżeli zwierzak ma być tylko zabawką, to jest to tragiczny pomysł - mówi Bogna Oleszak z pilskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Dzieci często piszą listy do Gwiazdora, w których proszą o żywe zwierzątko pod choinką. Za to, że rodzice spełniają zachciankę dziecka, nie możemy obwiniać dziecka - całą odpowiedzialność ponoszą rodzice, bo tak naprawdę to ich bezmyślność.
Nie znaczy to jednak, że pies czy kot w domu to zły pomysł. Rodziny ze zwierzętami są chyba w każdym bloku w Pile i zdecydowana większość z nich świetnie daje sobie radę. To kwestia odpowiedzialności, a opieka nad domowym zwierzakiem może pomóc w jej nauce wśród najmłodszych członków rodziny. Pod choinką zamiast żywego, może znaleźć się pluszowy pies czy kot, a wraz z nim prawdziwa smycz i obroża, albo kuweta i paczka żwirku dla kota. W „komplecie” zadanie na najbliższe tygodnie, a może nawet miesiące: codzienne wstawanie o szóstej rano i dziesięciominutowy spacer bez względu na pogodę: w słońcu, deszczu albo śniegu i na mrozie. I tak samo wieczorem. W ten sposób dzieci uświadomią sobie, że słodki psiak, to nie tylko przyjemności, ale i codzienne obowiązki. Zresztą nie tylko dzieci - prawdopodobieństwo tego, że z czasem to na rodziców spadną poranne spacery przed wyjściem do pracy, jest bardzo wysokie. W przypadku kota zamiast codziennych spacerów - codzienne sprzątanie kuwety. W ten sposób po kilku tygodniach wszyscy przekonacie się, czy jesteście w stanie przyjąć pod dach jeszcze jednego, żywego członka rodziny. Jeżeli nie - nietrafionym prezentem okaże się jedynie smycz za 30 złotych. Oszczędzicie cierpienia czworonogowi, którego jedyną winą było to, że zbyt słodko merdał ogonem, kiedy wybieraliście prezent.
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.