7 grudnia 2011
Co dalej z pogorzelcami z Popiełuszki?
Lokatorzy aż sześciu spośród dziewięciu mieszkań mają zaległości czynszowe - już jakiś czas temu stracili prawo do zajmowania lokali. Wszyscy, którym zaproponowano mieszkanie socjalne, przyjęli propozycję.
Noc ewakuowani mieszkańcy mogli przeczekać w podstawionym przez MZK autobusie, w Szkole Podstawowej nr 5 i w mieszkaniu jednej z lokatorek sąsiedniej kamienicy. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Po nocnym pożarze w kamienicy na rogu ulicy Popiełuszki i Alei Niepodległości trwa szacowanie strat i przywracanie do stanu używalności niektórych lokali. W czasie akcji dziewięcioro z 26. ewakuowanych mieszkańców trafiło do szpitala z objawami lekkiego zatrucia czadem, niektórzy również z niewielkimi oparzeniami. Pozostali spędzili noc w Szkole Podstawowej nr 5, w podstawionym przez MZK autobusie lub w mieszkaniu lokatorki sąsiedniej kamienicy, która kilkoro pogorzelców przyjęła pod swój dach. Prawie wszystkie osoby, które zostały przewiezione do szpitala, rano zostały wypisane.
Problem w tym, że nie miały dokąd wrócić. Większość - nie tylko z powodu pożaru. Z dziewięciu ewakuowanych mieszkań, jedynie trzy były zajmowane zgodnie z prawem. Aż sześć rodzin już jakiś czas temu straciło tytuły prawne do zajmowanych lokali. Powód? Zadłużenie z tytułu nieopłaconego czynszu. Jednej z rodzin, która ma największe zaległości, już wcześniej MZGM proponował przeprowadzkę do lokalu socjalnego, czyli do mieszkania współdzielonego z innymi, zadłużonymi lokatorami lokali komunalnych. Dłużnicy propozycji jednak nie przyjęli, w związku z czym do komornika trafił wniosek o ich eksmisję.
Lokatorzy mieszkań, które nie zostały uszkodzone, jeszcze dziś do nich wrócą. - Lokatorzy z mieszkań, które uległy zniszczeniu na skutek pożaru i akcji gaśniczej, otrzymają dzisiaj mieszkania socjalne - mówi Dorota Strugała, odpowiedzialna w Urzędzie Miasta za politykę informacyjną. - W chwili obecnej do takiego mieszkania została przeprowadzona kobieta z dzieckiem, kolejne mieszkanie otrzyma drugi poszkodowany lokator i lokatorzy mieszkania, w którym wystąpił pożar. Dwaj mężczyźni, którzy zajmowali to mieszkanie, przebywają w tej chwili w Markocie. Dwie osoby prawdopodobnie do jutra pozostaną w szpitalu, jednak MOPS jest przygotowany na to, że mogą wyjść jeszcze dziś. Nawet gdyby stało się to wieczorem, poszkodowani dostaną schronienie w ośrodku pomocy przy Bohaterów Stalingradu. W tej chwili trwają przeprowadzki i akcja pomocy, w którą włączyły się MOPS i Pilski Bank Żywności. Dla poszkodowanych organizowane są meble, żywność, ubrania i inne niezbędne rzeczy.
Ostatni strażacy z miejsca zdarzenia odjechali przed godziną szóstą rano. W kamienicy wczesnym popołudniem zakończyło się podłączanie mediów, które zostały odcięte w czasie akcji gaśniczej, lokatorzy mogą już wracać do swoich mieszkań. Wszystkie osoby, którym zaproponowano przeprowadzkę do lokali socjalnych, przyjęły propozycję.
Klub Malucha CIUCIUBABKA, ul.Konopnickiej 15.To magiczne miejsce,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.