Historia sprzed dwóch wieków ciągle aktualna. Droga do świata celebrytów jest długa i… brudna. Nie każdy kończy na szczycie.
Reklama
Rok 1808, ciemnoskóra Saartjie Bartman z RPA marzy o łatwiejszym życiu. Trafia do Londynu, gdzie staje się atrakcją w pseudoteatralnym widowisku typu „kobieta z brodą”. Saartjie nie ma brody. Ma za to ciemną skórę, wydatne pośladki, specyficzną urodę i opiekuna, który każe jej odgrywać rolę półdzikuski. W Londynie zamieszkiwanym wówczas niemal wyłącznie przez białych, staje się atrakcją, którą chcą zobaczyć tłumy. Żyje się jej nawet nieźle, dopóki nie trafia do kolejnego „pana”. Wyjeżdża do Paryża, gdzie nie jej pokazy stają się w perwersyjne seksualne orgie. Wbrew pozorom w świecie o 200 lat starszym scenariusz mógłby być całkiem podobny…
Jeżeli jeszcze nie widzieliście „Czarnej Wenus”, Helios zaprasza jutro (poniedziałek, 12 grudnia) do Kina Konesera. Początek seansu o 20.00
Co w Kinie Konesera w kolejnych tygodniach? 19 grudnia: „Nawet Deszcz”, 26 grudnia: „Skóra w której żyję”, 3 stycznia: „Przepis na miłość”, 10 stycznia: „Jane Eyre”, 17 stycznia: „Szpieg”, 24 stycznia: „Służące” i 31 stycznia: „Habemus Papam – Mamy Papieża”.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.