Na ulicach mniej samochodów, do południa ani jednej kolizji, od rana więcej pasażerów w miejskich autobusach. Ulice odśnieża dziewięć pługów.
Ulica Buczka, godz. 11.09. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Śnieg - zgodnie z prognozą - zaczął padać w nocy. Pługosolarki pilskiego Altvatera na ulice wyjechały o czwartej rano, ale drogi wojewódzkie i krajowe zaczęły odśnieżać dopiero o piątej. - W przypadku dróg gminnych decyzję podejmujemy sami i o rozpoczęciu odśnieżania informujemy Urząd Miasta - wyjaśnia prezes Altvatera, Dariusz Mikołajczyk. - W przypadku dróg wojewódzkich i krajowych musimy otrzymać dyspozycję od właściciela. Niemniej zdecydowaliśmy wspólnie z miastem, że w kluczowych sytuacjach nie będziemy czekać na zlecenie.
Ulica Śródmiejska, godz. 11.05. Fot. Marcin Maziarz
Ulice Piły odśnieża sześć dużych zestawów pługosolarek i trzy mniejsze - przeznaczone na mniejsze ulice. Do południa drogi w Pile były pługowane dwukrotnie, około południa rozpoczął się trzeci cykl. - Według pronozy, z której korzystamy, śnieg przestanie padać około siedemnastej, choć oczywiście nie możemy być tego pewni - mówi prezes Altvatera. - Najtrudniejsza dla kierowców będzie noc - woda z topniejącego śniegu będzie zamarzać i może być ślisko, dlatego ulice posypujemy większą ilością soli.
Ulica 14 Lutego, godz. 11.29. Fot. Marcin Maziarz
Gorzej niż ulice wyglądają chodniki. Około 11.30 na Deptaku, Placu Zwycięstwa, czy Placu Staszica nie było widać śladów odśnieżania (powinny przecinać je odśnieżone ścieżki). Z informacji, jakie około 12.30 uzyskaliśmy w Zarządzie Dróg i Zieleni, wynika, że wszystkie chodniki zostały odśnieżone ręcznie i wkrótce miała rozpocząć się druga tura odśnieżania - tym razem odśnieżanie mechaniczne. Zakończony na początku grudnia przetarg na zimowe utrzymanie najważniejszych ciągów pieszych w mieście wygrał Drogbud.
Osiedle Staszyce, godz. 10.00. Fot. Angelika Szczepanik
Nadzwyczaj bezpiecznie jest na pilskich ulicach. Do godziny dwunastej drogówka nie zanotowała ani jednej kolizji. - Pogoda jest korzystna dla nas - komentuje komisarz Tomasz Wojciechowski, oficer prasowy pilskiej komendy policji. - Kiedy na drodze jest źle, kierowcy zwalniają i jeżdżą dużo ostrożniej niż zwykle.
Plac Staszica, godz. 11.34. Fot. Marcin Maziarz
Część pilan zdecydowała się zostawić samochody w garażach i na parkingach. Widać to w autobusach pilskiego MZK. - O konkretnych liczbach będziemy mogli mówić dopiero jutro, ale z reguły jest tak, że kiedy spadnie śnieg, notujemy większą liczbę pasażerów - mówi Anna Kujawa z działu marketingu MZK.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.