28 grudnia 2011
Pracownik MOPS jak członek rodziny
I to w 60. rodzinach w Pile. 1 stycznia w prawie pojawi się funkcja asystenta rodziny. W Pile będzie ich trzech. Mają pomagać m.in. w prowadzeniu domowego budżetu rodzinom, które sobie z tym nie radzą.
Jeżeli zajdzie potrzeba, asystent rodziny weźmie pod lupę domowy budżet i zaproponuje zmiany. O tym, czy zostaną wprowadzone, zdecyduje rodzina. Fot. Carlos Paes/sxc.hu
Reklama
Jak zapisać się do lekarza specjalisty i gdzie go szukać? Gdzie zdobyć dofinansowanie zakupu podręczników? Jak zarządzać bardzo skromnym domowym budżetem, gdzie szukać oszczędności i jak dorobić? Odpowiedzi na pytania, które większości mogą wydawać się banalne, dla wielu rodzin stanowią barierę nie do pokonania. W walce z życiową nieporadnością od przyszłego roku będą pomagać w Pile trzej asystenci rodzin. To nowa funkcja, którą od 1 stycznia na samorządy gminne nakłada ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.
Tak naprawdę asystent rodziny nie będzie w Pile absolutną nowością. Osoby, które realizowały podobne zadania, pojawiały się już przy projektach unijnych, jednak po raz pierwszy asystenci zostaną zatrudnieni przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w ramach jego zwykłych zadań. - Asystent to człowiek, który właściwie będzie robić to, co mógł robić pracownik socjalny, ale będzie miał o wiele lepszą sytuację - będzie pracował bezpośrednio z rodziną. Oczywiście za jej zgodą - tłumaczy dyrektor MOPS Wanda Kolińska. - Ma jej pomagać przy prowadzeniu budżetu, przy rozwiązywaniu bieżących spraw opiekuńczo - wychowawczych lub materialnych w praktyce.
Asystent rodziny nie będzie załatwiać spraw za rodzinę - to tylko pogłębiałoby jej życiową nieporadność. Jego pomoc ma polegać na wskazywaniu rozwiązań: ma podpowiedzieć dokąd pójść i jakie dokumenty skompletować, by załatwić konkretną - życiową - sprawę, jeżeli trzeba - usiąść z zeszytem i długopisem, wspólnie przyjrzeć się domowemu budżetowi, wskazać zbędne wydatki i możliwości poprawienia sytuacji materialnej. - Asystenta widzimy właśnie jako takiego po trosze nauczyciela w codziennych sprawach - tłumaczy Wanda Kolińska. - Jeżeli rodzina radzi sobie ze wszystkimi sprawami, ale wychodzą drobne kwestie niedoborów finansowych, to nie ma powodu, by taką osobę wprowadzać. Chodzi o to, żeby asystent miał dość czasu, by zaprojektować budżet, zaproponować, co można zrobić przy określonych dochodach, jak je zwiększyć, ale także jakie usługi można udostępnić dziecku, gdzie je pokierować, jeżeli ma problemy z nauką lub zachowaniem w szkole, czy poza szkołą. Ma być takim przewodnikiem, motywatorem i doradcą. Jest jedno zastrzeżenie: rodzina ma być autonomiczna i na wszelkie działania wyrazić zgodę. Zresztą jeżeli nie ma woli zmiany, to osoby z zewnątrz niewiele mogą zrobić.
W przyszłym roku pracę w Pile rozpoczną trzej asystenci rodzin. Każdy będzie miał pod opieką dwadzieścia gospodarstw domowych. - Asystent będzie wyłączony z wszelkich czynności związanych z dystrybucją świadczeń - zaznacza dyrektor MOPS. - Nie będzie kojarzony z przyznawaniem, czy odmową przyznania jakiegokolwiek zasiłku, bo tym po prostu nie będzie się zajmował. Swoją pracę nadal będą wykonywać pracownicy socjalni, a rodziny często mają wsparcie w postaci kuratora sądowego. Ten zespół powinien załatwić zdecydowanie więcej spraw, niż załatwia się obecnie.
Powody „trudności opiekuńczo - wychowawczych i w prowadzeniu gospodarstwa domowego” - jak fachowo określa się zakres problemów, w których rozwiązywaniu mają pomagać asystenci rodzin - są różne. - Może to być zarówno kwestia zdrowia, wyniesionych z domu nawyków, jak i braku umiejętności, których ktoś nie miał szansy się nauczyć, bo na przykład był wychowywany w placówce - mówi Wanda Kolińska. - Wychowanie w tradycyjnych placówkach nie przygotowuje młodego człowieka do życia tak jak przygotowuje rodzinny dom.
Asystenci nie będą urzędnikami pracującymi od - do. Będą mieć elastyczny czas pracy, rozliczany zadaniowo. „Swoje” rodziny będą odwiedzać także popołudniami. - Nie będziemy czekać aż życie podsunie nam jakąś sprawę - mówi dyrektor MOPS. - Przejrzeliśmy znane nam sprawy i już w tej chwili jesteśmy w stanie zaproponować niektórym rodzinom takie właśnie wsparcie.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.