Wbrew nazwie w Klubie Seniora wrze. W przyszłym roku gmina chce połączyć go z Pilskim Domem Kultury w nową instytucję. Prezydent mówi o ograniczeniu kosztów zbędnej administracji, ale seniorzy boją się likwidacji.
Klub Seniora „Zacisze” działa od 34. lat. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Klub Seniora „Zacisze” w przyszłym roku zostanie połączony z Pilskim Domem Kultury - tak zdecydowali miejscy radni. Seniorzy nie są z tej decyzji zadowoleni, choć prezydent i radni - głównie koalicyjni - starali się ich przekonać, że połączenie zmieni ich sytuację na lepsze. Boją się słowa „likwidacja”, które pojawiło się w treści uchwały o woli połączenia Zacisza i PDK.
- To dla nas skarb - mówili seniorzy, którzy przyszli na ostatnią sesję Rady Miasta. - Najbradziej zbulwersowało nas to, że się nas likwiduje. To słowo, którego nie powinno się używać w żadnych zmianach. Staramy się o to, żeby być na swoich „śmieciach”. Klub istnieje 34 lata. Znamy dom kultury, bo też tam bywamy, ale tam nie ma dla nas warunków. W tej chwili pracujemy na zupełnie innych warunkach, bo mamy swój statut. Jeżeli zostaniemy podłączeni pod dom kultury, będzie zupełnie inaczej. Gdyby chcieli nas przenieść do PDK-u, to jest niemożliwe. Tu jest nasze całe życie.
Decydenci nie ukrywają, że chodzi o pieniądze. - Co roku na tę instytucję kultury przekazujemy prawie pół miliona złotych - mówi prezydent Piły Piotr Głowski. - Lwia część tej kwoty jest przejadana w postaci pensji, a niewielka część pozostaje na działalność kulturalną. Klub działa sam - nie współpracuje za bardzo z innymi jednostkami, a przecież mamy ich kilka: Pilski Dom Kultury, Dzienny Dom Pomocy czy ośrodek przy Bohaterów Stalingradu. Mamy dużo przestrzeni i działalność, która bardzo często się dubluje. Dla osiemdziesięciu osób przeznaczamy pół miliona złotych. To pokazuje brak racjonalności w wydawaniu pieniędzy przekazywanych głównie na utrzymanie administracji.
W tej chwili w Klubie Seniora oprócz pełniącego obowiązki kierownika Mirosława Nalepy, pracuje także główna księgowa i główny specjalista ds. finansowo - księgowych. Po połączeniu PDK i Zacisza, nowa instytucja będzie mieć jedną administrację - gmina chce zaoszczędzić właśnie na jej ograniczeniu. - Na pewno nie jest potrzebny tam kierownik i obecny kierownik wie, że jest to jego czasowe zadanie. Jego wynagrodzenie to kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Jeżeli dodamy do tego dwie osoby w księgowości, która w PDK tak czy inaczej jest prowadzona, wchodzimy w kwoty sześciocyfrowe. Te pieniądze w całości przeznaczymy na działalność nowego podmiotu - dla seniorów.
Prezydent Piły zapewnia, że nie ma mowy o fizycznym przeniesieniu Klubu Seniora na Plac Staszica. - Po połączeniu powstanie nowa instytucja, być może z nową nazwą. Na razie nie ma żadnych planów związanych ze zmianą lokalizacji - to zmiana czysto organizacyjna.
Piotr Głowski nie wyklucza, że nową placówką powstałą z połączenia PDK i Klubu Seniora pokieruje zupełnie nowa osoba.
W Klubie Seniora „Zacisze” działa dwanaście sekcji, m.in. kabaret „Skleroza”, chór, pracownia plastyczna, pracownia tkacka, zespół literacki, zespół teatralny… Ale obok zorganizowanego życia artystycznego toczy się też to mniej formalne w sekcjach zainteresowań, np. rowerowej, wędkarskiej czy brydża sportowego. - Gramy w szachy, warcaby, rozwiązujemy szarady. Przychodzimy porozmawiać, czasem koleżanka wypłacze się koleżance.
Jeszcze przed decyzją radnych, którzy wyrazili wolę połączenia PDK i Zacisza, w Klubie rozpoczęły się przygotowania do obchodów przyszłorocznej 35. rocznicy istnienia. Rada Miasta wyraziła na razie wolę połączenia instytucji. Faktyczne połączenie będzie miało miejsce w przyszłym roku. Zgodnie z treścią uchwały, dowiemy się o tym z co najmniej trzymiesięcznym wyprzedzeniem.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.