22 lutego 2012
Znowu protest w MZK. Znowu o pieniądze
Związkowcy chcą dla każdego po 180 złotych podwyżki od 1 marca. Podwyżka kosztowałaby miejskiego przewoźnika 350 tys. zł w skali roku. MZK: nie mamy pieniędzy.
Związkowcy z MZK dziś rano oflagowali zakład. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Na płocie zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacji dziś rano zawisł transparent z napisem „Akcja protestacyjna”. Związkowcy domagają się podwyżki pensji o 180 zł miesięcznie od 1 marca. - To rekompensata za wzrost inflacji - powiedział Radiu Eska Piła Mirosław Banach, przewodniczący ANSZZ w MZK Piła. - Myślę, że nasze oczekiwania są skromne. Póki co otrzymaliśmy od prezesa informację, że póki co nie wyraża zgody, bo brak środków i trudna sytuacja. Tłumaczy się działaniami rządu, że została zwiększona składka rentowa.
Ale pieniądze to nie wszystkie postulaty związkowców. - Prezes MZK Antoni Serwacki nie podejmuje żadnych rozmów z załogą - mówi przewodniczący związku. - Uważa, że jedynie słuszne i dobre jest to, co on przedstawia, chociaż niejednokrotnie przekazywał nam informacje zupełnie sprzeczne z tymi, które obecnie otrzymujemy od niego na piśmie. Oczekujemy, że prezes usiądzie z nami do rozmowy i porozmawia, jak pracodawca z pracownikiem, o sprawach dotyczących zakładu pracy.
Prezes MZK Antoni Serwacki odrzuca te zarzuty. - To nieprawda. Co miesiąc są spotkania z kierowcami, każdy ma prawo się wypowiedzieć. Pamiętam spotkanie listopadowe, na którym mówiłem o podwyżkach, o sytuacji finansowej zakładu i o możliwościach. Związkowcy mogli wystąpić na posiedzeniu rady nadzorczej, gdzie był przedstawiciel Urzędu Miasta. Przedstawiciele załogi nie powiedzieli ani słowa. Mogli wystąpić do wiceprezydenta, który zajmuje się sprawami gospodarczymi. Wybrali od razu akcję protestacyjną. Współpracy nie ma z drugiej strony.
Jak mówi prezes miejskiego przewoźnika, spółki nie stać na podwyżki płac. - Podwyżka cen, która wejdzie w życie, pozwoli pozyskać od pasażerów 600 tysięcy złotych, ale drugie tyle nam brakuje. Do tego trzeba by dodać 350 tysięcy złotych na podwyżki dla pracowników, jeżeli mówimy o 180 złotych dla pracownika. Spółka nie ma środków finansowych na podwyżki. Proszę postawić się w roli radnego Rady Miasta i społeczeństwa. Podwyżki zostały wprowadzone, by uzyskać środki na funkcjonowanie zakładu.
Jeżeli protest nie przyniesie skutku, Mirosław Banach zapowiada eskalację działań. W pierwszej kolejności oflagowane mają zostać autobusy, a w ich wnętrzach - zawisnąć informacje o akcji protestacyjnej. - Jeżeli to nie przyniesie skutku, będziemy postępować zgodnie z ustawą o związkach zawodowych.
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.