Nie trzeba wybierać się daleko, by nacieszyć oczy pogardzanym przez malarzy i fotografików, i… jednak kojącym nerwy skołatane kończącym się dniem, zachodem słońca. Wystarczy pojechać nad Zalew Koszycki, zaparkować samochód tuż nad brzegiem, przy krajowej dziesiątce i głęboko wdychać coraz mroźniejsze, jesienne powietrze…
Zalew Koszycki, piątek, 11 listopada 2011, godz. 16.22. Fot. Marcin Maziarz
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.